Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prawda o.... Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prawda o.... Pokaż wszystkie posty

środa, 4 lutego 2015

Dlaczego zakwaszenie organizmu jest takie niebezpieczne?


Zakwaszenie organizmu staje się dzisiaj częstym tematem. Nie bez znaczenia są artykuły w Internecie lub reklamy, które budzą kontrowersje ale i uświadamiają istnienie problemu. Jedni twierdzą, że jest to wymysł rozgłaszany na potrzeby sprzedaży konkretnych leków, a wymienione objawy to nic innego jak zwykłe przemęczenie. Inni potwierdzą teorię wynikami badań oraz skutkiem leczenia, które pomogło na dolegliwości stanowiące problem od lat. Skoro jest problem, być może dotyczy i nas. W tej sytuacji zaczynamy szukać informacji, objawów i rozwiązań, najlepiej tych naturalnych i niedrogich.

Dowiadujemy się, że objawów jest rzeczywiście wiele, z czasem stają się niebezpieczne i mogą doprowadzić do bardzo poważnych chorób. Pierwszymi objawami, które zauważamy w przypadku zakwaszenia są zgaga, wzdęcia, wyczerpanie, ciągłe zmęczenie, bóle głowy, ale również łamliwość paznokci, zębów, próchnica, wypadanie włosów, zmarszczki, trądzik, wysypki skórne, świąd. Często występują też migreny oraz bóle stawów i mięśni, ogólna nerwowość, zaburzenia snu, ociężałość. Nadmiar kwasu spowalnia też trawienie oraz wydalanie szkodliwych substancji z organizmu, co z kolei powoduje, że trudniej schudnąć.
Objawy bardzo często nam znane. Zwykłe przemęczenie? Brak witamin? A może to właśnie zakwaszenie organizmu? Ważny jest fakt, że zignorowany problem, może się przerodzić w gorsze choroby, bardzo niebezpieczne i na tym etapie często może być już za późno.

Następstwem zakwaszenia są m.in. dna moczanowa, miażdżyca, zapalenie stawów, osteoporoza, nadciśnienie tętnicze, choroby wrzodowe, rwa kulszowa, alergie, astma, zapalenie spojówek, reumatyzm, grzybica, cukrzyca. W zakwaszonym organizmie łatwiej o infekcje, jest to również idealne środowisko dla rozwoju komórek rakowych.

środa, 28 stycznia 2015

Lekarz ma zawsze rację?


Piszę ten artykuł nie z zamiarem oczerniania kogoś, czy podważania czyichś kompetencji. Nie podam też żadnych imion, bo nie o to tutaj chodzi. Chcę wskazać raczej na dziwną ludzką mentalność niezmienną od wieków. Na pewne stereotypy, wiernych wyznawców. Na sytuacje wręcz komiczne, ale niestety prawdziwe, sytuacje z życia…

Jakiś czas temu pacjent poszedł do swojego lekarza po receptę. Chodziło o zmianę leku na cholesterol, bo aktualny nie miał już tak dobrego działania, a jak wiadomo po takie recepty chodzi się regularnie. Pan doktor zdziwiony popatrzył na pacjenta od drzwi, wysłuchał o co chodzi, po czym zobaczył o jakim leku jest mowa. Kto go Panu przepisał? Pewnie lekarz rodzinny z Pana miejscowości. – wykrzyknął z ironią – Pan, Panie doktorze. Od 30 lat leczę się u Pana. – Co Pan mówi? – odparł zdziwiony lekarz. Zmieszana pielęgniarka potwierdziła dyskretnie skinieniem głowy. Pan doktor zabrał się za wypisanie recepty, ale coś go zatrzymało – Inny lek na cholesterol… Podszedł do wiszącego na ścianie kalendarza, poszukał miesiąca z lekami na cholesterol i przepisał receptę.
Sytuacja podobna, ten sam pacjent, ten sam lekarz, inna wizyta. Badania okresowe w pracy. Pacjent zanosi wyniki do swojego lekarza. Ma Pan cukrzyce! – wykrzyknął odkrywczo lekarz – Wiem Panie doktorze, od dwóch lat przepisuje mi Pan leki na cukrzyce. Znowu sytuację próbowała ratować pielęgniarka.